01
Spieramy się o zakres
Zanim padnie jakakolwiek wycena. Większość zapytań zawiera jedną rzecz, która ma znaczenie, i cztery przyjęte na wiarę. Ustalamy, która jest która — na głos.
Rozmowa, potem spisany zakres
okeep.tech
Wy znacie biznes, klientów i cenę, którą naprawdę zapłacą. Całość techniczna jest po naszej stronie — architektura, kod, serwery, wydania i telefon, który dzwoni o drugiej w nocy. Nie oddajemy repozytorium i nie znikamy.
Zacznijmy od rozmowyCzyta to jeden inżynier prowadzący. Odpowiedź w ciągu jednego dnia roboczego.
Ta połowa, o której nigdy nie będziemy udawać, że wiemy lepiej.
Ta połowa, która po cichu topi projekty, gdy nikt jej nie pilnuje.
Jak to przebiega
01
Zanim padnie jakakolwiek wycena. Większość zapytań zawiera jedną rzecz, która ma znaczenie, i cztery przyjęte na wiarę. Ustalamy, która jest która — na głos.
Rozmowa, potem spisany zakres
02
Nie prototyp, z którego nikt nie skorzysta. Najwęższa wersja, za którą realny klient może zapłacić, na realnej infrastrukturze.
Tygodnie, nie kwartały
03
Analityka podpięta, rejestracja przetestowana przez obcych, pierwsza reklama opłacona i zmierzona. Inaczej macie oprogramowanie, którego nikt nie znalazł.
Zanim powiemy „gotowe”
04
Ten sam inżynier, ten sam system, w przyszłym miesiącu i kolejnym. Co się zepsuło, co budować dalej, co wyłączyć.
Tak długo, jak ma to sens
Dostawca wycenia zakres, dostarcza go i znika, zanim pojawi się pierwszy prawdziwy użytkownik. A dokładnie wtedy zaczynają się prawdziwe pytania: co się zepsuło, co budować dalej, czemu reklama przestała się spinać.
Po starcie zostajemy po swojej stronie stołu, bo to tam dzieje się praca, która ma znaczenie. Macie jednego inżyniera, który zna wasz system — nie rotującą kolejkę zgłoszeń.
Formy współpracy
Macie pomysł i nie macie planu
Rozbieramy pomysł na części, nazywamy, co naprawdę jest kupowane, i spisujemy zakres, architekturę i ryzyka.
Wychodzicie z: Spisany plan, który możecie wręczyć komukolwiek — także komuś innemu.
Macie plan i nie macie zespołu
Budujemy i wypuszczamy: produkt, infrastrukturę, wydania, analitykę i pierwszych klientów, którzy za to płacą.
Wychodzicie z: Działający produkt i klucze do całości.
Macie produkt i nie macie strony technicznej
Stale: funkcje, awarie, aktualizacje, telefon o drugiej w nocy. Jeden inżynier, który zna wasz system, a nie kolejka zgłoszeń.
Wychodzicie z: Z niczym — i o to chodzi. Nie odchodzimy.
O co ludzie pytają, zanim powiedzą tak
Wy, od pierwszego commita, we własnym repozytorium i na własnych kontach. Pracujemy w waszej infrastrukturze, a nie na platformie, którą musielibyście od nas wynajmować. Jeśli kiedyś zechcecie odejść, niczego nie trzeba wykupywać ani wyciągać.
Słuszne pytanie — i powód, dla którego wszystko jest spisane: zakres, decyzje architektoniczne, ich uzasadnienia i runbook. Uczciwy test tej dokumentacji jest taki, czy inny inżynier przejmie system bez dzwonienia do nas. Prowadzimy też cztery własne produkty na tym samym stacku, więc nie jest to projekt poboczny, który dałoby się po cichu porzucić.
Często tak. Zaczynamy od tygodnia w trybie read-only: uruchamiamy, czytamy, oddzielamy to, co naprawdę zepsute, od tego, co tylko nieznajome — i mówimy uczciwie, czy to kontynuować, czy wymienić. Czasem odpowiedź brzmi: jest w porządku i potrzebujecie mniej, niż myśleliście.
Stała cena za zakres, bo ta praca ma zdefiniowany koniec. Miesięcznie za budowę i za pozostawanie, bo udawanie, że żywy produkt ma ostatnią fakturę, kończy się źle dla obu stron. Bez okresu wiązania; praca kończy się w tym miesiącu, w którym powiecie stop.
To nie portfolio rzeczy, które oddaliśmy. Cztery produkty, które prowadzimy, utrzymujemy i opłacamy sami — ta sama platforma, ten sam zespół, ten sam telefon o drugiej w nocy.
okeep.autowarsztaty samochodowe
okeep.restorestauracje
okeep.analyticsmarketing
okeep.voicetelefonia
Zwykłe słowa wystarczą: czym zajmuje się firma, co ciągle przeszkadza i co chcielibyście mieć za rok o tej porze. Specyfikacja nie jest potrzebna — ustalenie, co naprawdę warto zbudować, to pierwsza rzecz, którą robimy razem. Czyta to jeden inżynier prowadzący i odpowiada w ciągu dnia roboczego, także słowami „jeszcze nie, i oto dlaczego”.